Rozdział III. Klejnot w Koronie.

Pływaj na jednym z 4 nowych okrętów! Rozpraw się z piratami lub sam stań się piratem! Odkryj świat Ultimy Online na nowo z UO Enhanced. Przemierzaj Stygijską Otchłań, rozwiń skrzydła w krainie Podziemi Ter Mur! Klasyczna Ultima czy UO Enhanced? Wybierz wersję, która najlepiej Ci odpowiada!
Weksel Konsorcjum Talara - AUKCJA # 24.10.2021, 19:19

Ormen Hoff, I Radny Ligi Kupieckiej z Ocllo skończył właśnie przeglądanie raportów. Nie wyglądało to dobrze. Bractwo Pirackie nie próżnowało. Prowokacje i drobne utarczki już dawno przerodziły się w otwarte walki. Agresja rosła. Ormen był kupcem, ale handel i polityka to dwie strony tej samej monety. Jeśli już o tym mowa, każdy wie, że to właśnie monety wygrywają wojny. A dokładniej to, co i kogo można było za nie kupić. Złoto i Srebrniki łatwo zamieniały się w lojalnych najemników. Ludzie, to nie problem. Niestety wyglądało na to, że to samo dotyczy Bractwa i Wschodniej Kompanii. Ich złoto i denary też nikomu nie śmierdziały. Dotąd siły wydawały się niemal wyrównane. Raz padał okręt Ligi, raz Kompanii. Ryzyko i straty wliczone w ten interes. Niestety jak wynika z ostatnich raportów, szala zaczęła się niebezpiecznie przechylać na korzyść Kompanii. Ormen wiedział, że musi zrobić coś aby odwrócić ten kurs. Skoro monety wygrywają wojny, a na stole jest już złoto, srebrniki i denary, to trzeba dorzucić mieszek, który pozwoli zdobyć przewagę. Talary Konsorcjum, tego brakowało i to należało zdobyć. A skoro jest pomysł, to należy przystąpić do realizacji. Ormen otworzył szkatułę i wyjął z niej Weksel Konsorcjum Talara, który zakupił przed laty, kiedy Konsorcjum było jeszcze w powijakach i nikt nie wierzył w jego sukces. Dziś liczą się z nim wszyscy, a Talar pozwala zakupić rzeczy, których nie sprzedaje nikt inny. Czas zatem spieniężyć dawną inwestycję i przechylić szalę na swoją stronę.

***

Wieści z Ocllo! Liga Kupiecka ogłasza nową aukcję, na której można zakupić Weksel Konsorcjum Talara! Dokument można wymienić w Konsorcjum na wyjątkową szatę z kapturem lub płaszcz w kolorze jednaj z nich! Wśród niezwykłych szat są: Umbrowa Szata, Szata Uroku, Szata Ciemności, Szata Zmroku, Szata Kniei, Szata Natury, Szata Traw, Szata Energii, Szata Skał, Szata Mgieł, Szata Brzasku, Karminowa Szata, Szata Trzęsawisk, Szata Lodu, Szata Chmur, Szata Powietrza, Szata Ognia, Szata Świtu, Szata Piasku, Szata Ziemi, Szata Wody, Szata Zmierzchu, Odzienie Nocy i Szata Cienia! Cena wywoławcza Weksla to 210 Talarów Konsorcjum!

 

***

Aukcjonerzy Ligii Kupieckiej z Ocllo czekają na wasze oferty od dziś  - 21:00 do 06.11.2021 (sobota!) do 20:00. Jak zdobyć talary dowiecie się TUTAJ, a także Samhain/Halloween/Dziady Event. Zwycięzca aukcji będzie mógł wymienić Weksel Konsorcjum u GM na wskazaną przez siebie szatę z kapturem lub płasz w jej kolorze (z tym, że u GM nie ma mozliwości zobaczenia wszystkich dostepnych szat przed dokonaniem wyboru).

 

Dzikie Myślące Pnącze # 2.08.2021, 23:52

Sen

W lochu jest przeraźliwie zimno. Twoje kroki niosą się echem i mieszają z dźwiękiem poruszających się gdzieś obok szkieletów. Słyszysz tarcie kości o kość, złowieszcze gruchotanie i szemranie. Są blisko. Są wszędzie. Czujesz wszechobecny rozkład, zgnilizna zombich i zmurszałe ciała liczy wydają z siebie trudny do zniesienia odór. Mimo to jakaś siła pcha Cię w głąb tych zdradliwych komnat. Walka trwa długo, jednak w końcu stajesz przed drzwiami ostatniej komnaty. Jest taka legenda, która mówi, że to tu spoczywają ciała Wirujących Ostrzy – podobno było ich dziesięciu. Za drzwiami jest dziesięć grobów. Otwierasz wrota.

Mroczny Ojciec spogląda na Ciebie, a jego twarz wykrzywia się w drwiącym uśmiechu. Nie spodziewałeś się go tutaj. Rusza do ataku. Pomiędzy kostnymi wyrostkami na jego plecach dostrzegasz ruch. Roślina wije się jak wąż, a jej faktura wciąż się zmienia. Raz po raz pokrywa się łuskami, piórami, czy korą… Skrzypi przy tym, szumi i mruczy. Pomiędzy kakofonią dźwięków można dosłyszeć strzępki słów w różnych językach. Dzikie Myślące Pnącze śpiewa swoją pieśń. Wzywa Cię.

***

EDIT: To Myślące Pnącze znalazło już swego właściciela. Zostalo odnalezione.

Dewiza i Herb Nowego Minoc # 26.06.2021, 23:01

Wielki Atremis wszedł do komnaty i spojrzał na strażników, po czym bezceremonialnie rozsiadł się za stołem, w fotelu Regentki i zarzucił nogi na blat. Strażnicy łypnęli po sobie, ale zachowali milczenie. Malarz ujął jeden ze zwojów i przyjrzał mu się uważnie. Herb wyrysowany na nim był całkiem ciekawy, mocne linie, dobry przekaz. Zapadał w pamięć. Kolejny nie był gorszy, w zupełnie innym stylu, widać w nim było większą miękkość pędzla, był jakby cieplejszy. Rysunki, obrazy i szkice tak bardzo pochłonęły artystę, że nie usłyszał chrzęstu zbroi strażników, którzy nagle stanęli jeszcze bardziej wyprostowani, ani tego, że drzwi lekko skrzypnęły. Elessi stanęła w progu swojej własnej komnaty i uśmiechnęła się z pobłażaniem kiedy  Atremis wylądował na podłodze próbując jednocześnie odłożyć szkice, zabrać nogi ze stołu i wstać. Malarz tak szybko jak upadł, podniósł się, poprawił kapelusz, wyprostował się i wyszczerzył w bezczelnym uśmiechu.

- Widzę, że się rozgościłeś mistrzu, nie przeszkadzaj sobie – kobieta powiedziała uśmiechając się ironicznie. Atremisa zupełnie nie zbilo to z tropu, wciąż bezczelnie uśmiechnięty ukłonił się tak nisko, że zamiótł piórem od kapelusza podłogę.

- Pani, w twych komnatach zawsze czuję się niezwykle swobodnie – powiedział i zrozumiawszy swój nietakt przełknął głośno. Elessi spiorunowała go spojrzeniem, strażnicy znowu łypnęli po sobie milcząc, a służka Regentki, która weszła do komnaty za nią, zrobiła tak znacząca minę, że trudno było nie zrozumieć co myśli o malarzu.

- Astremisie…

- Atremisie – poprawił ją rozdrażniony malarz i dodał - Merythio…

Pozdrowienia były niezwykle oszczędne i wypowiedziane tonem wymuszonej uprzejmości.

- Wybrałeś któryś? – Niezręczną ciszę przerwała Elessi.

-To trudny wybór Pani, ale waham się pomiędzy tymi trzema – głos mistrza spotulniał nieco. Atremis wskazał trzy projekty.

- Hmmm, a ten? – Elessi podsunęła do niego czwarty szkic.

- Również ciekawy, jednak jeśli mamy zawężać wybór…

- No tak, teoretycznie, nie można mieć wszystkiego – powiedziała z przekąsem Merythia stając na palcach i przyglądając się wybranym projektom zza ramienia swej Pani. Atremis już otworzył usta aby odpowiedzieć, ale ubiegła go Regentka.

- Czy ja wiem. Można spróbować. A co gdybyśmy je połączyli w jedną, wspólną całość? Atremisie? Podjąłbyś się tego?

Oczy mistrza rozbłysły.

- Pani, to wspaniała myśl! Trzeba by jeno rozmówić się z autorami.

- Zostawiam to zatem Tobie. – Kobieta uznawszy spotkanie za zakończone wyszła z komnaty. Służka podążyła za nią rzucając przez ramię:

- Astermisie… - Uśmiechnęła się pod nosem. Malarz poczerwieniał ze złości, nie zdążył jednak jej poprawić, bo Merythia zatrzasnęła za sobą drzwi.

 

Innymi słowy – z uwagi na to, że trudno nam wybrać tylko jeden projekt herbu i pomysł na dewizę Nowego Minoc spośród nadesłanych, wpadliśmy na szatański plan. Więcej informacji wkrótce ;]

Kwiaty Paproci # 26.06.2021, 00:54

Stos listów na stole wyglądał imponująco. Jednak nic nie mogłoby przebić stosu kwiatów paproci wyłożonych na jedwabiu obok listów. Widok był niesamowity. Alicia wpatrywała się w nie przez chwilę, podziwiała barwę płatków i wdychała słodki zapach. Malutkie, eteryczne owady przypominające pszczoły wytrwale zbierały migoczący pyłek, który od czasu do czasu wzbijał się w powietrze. Zupełnie jakby kwiaty go wydychały. W komnacie pachniało na potęgę, ale czuć było coś jeszcze, coś od czego dużo bardziej kręciło się w głowie niż od woni kwiatów. Moc. Skumulowaną, naturalną, dziką moc. Alicia uśmiechnęła się i spojrzała na ostatni list, który trzymała w dłoni. Owocna Palinocka. Trzeba by nagrodzić tych, którzy pomogli jej w zbiorach.

Mrugnęła na żywiołaka powietrza. Monstrum zawirowało i zaszumiało. Listy i kwiaty na stole poruszyły się delikatnie, eteryczne owady zabzyczały niezadowolone. Alicia wyszeptała inkantację w języku magów – szereg zaklęć i imion. Żywiołak posłusznie pokiwał wielkim eterycznym łbem i wyleciał przez okno.

***

Wszystkim biorącym udział w poszukiwaniach dziękujemy. Gratulujemy szczęśliwcom, którym udało się odnaleźć kwiaty. Tym razem emocje były z nami do samego końca, bo poszukiwania trwały do ostatnich minut wyznaczonego czasu. Co więcej (całkiem serio) jednej osobie udało się odszukać kwiat w dosłownie ostatniej minucie. Inna za to, swój znalazła nadtrawiony w ciele górskiej  kozy... Kozy jedzą wszystko. Wiadomo.

Jeśli komuś się nie poszczęściło, głowa do góry – innych okazji nie zabraknie ;]. Wyczekujcie wieści.

Posłaniec od Alici Keenington wyruszył w drogę, ale spotkać można go tylko osobiście. Także oczekujcie odwiedzin.

Ignisnoctis 1124 # 21.06.2021, 18:48

Gdy Gwiazda Wschodu wzejdzie na północy

i  światłem rozbłyśnie na niebie,

paprocie zakwitną kwieciem pełnym mocy.

Poszukaj ich - może znajdziesz siebie...

Tabari Zaklęta Pieśń - bard ze Świątyni Dźwięku w Maginci

***

Ciekawe… Czyżby tym razem miesiąć Wschodzącej Gwiazdy? Wszystko na to wskazywało.

Alicia Keenington od kilkunastu dni i nocy bacznie obserwowała niebo, lustrowała zachowania żywiołów i mocy. Kursowała pomiędzy teleskopem i Akademią. Mało jadła, niewiele spała, ale opłaciło się – uchwyciła to, na czym jej zależało. Przesilenie zwane „Ignisnoctis” albo potocznie Palinocką przyjdzie już wkrótce. Wtedy poczują je wszyscy,  bo to niezwykły czas, ale to ona po raz kolejny je przewidziała. Co nie było proste, bo Palinocka przychodziła nieregularnie i była wynikiem wielu, na pozór losowych i niezwiązanych ze sobą zdarzeń magicznych i astronomicznych. Dodatkowo, za każdym razem wkradał się w nie jakiś inny, losowy element. Udało jej się po raz kolejny -nie na darmo była I Magiem Wyższego Kręgu. Ale przewidzieć, a wykorzystać, to jednak dwie różne sprawy – trzeba zatem działać. Ignisnoctis sprzyja magicznym eksperymentom, zaklęcia wiążą się niemal same, talent wybucha w tych, w których dotąd spał ukryty, a moc objawia się w różnych, niespodziewanych miejscach. Mawiają, że w Palinockę wystarczy, że mag kichnie w Maginci, a bagna Papui zaczynają bulgotać. Oczywiście, to przesada, jednak prawda jest taka, że Ignisnoctis  to czas wzmożonej aktywności mocy. Czas, którego nie powinno się marnować.  Szczególnie, że właśnie wtedy zakwitają magiczne paprocie.  Jak zwykle w takiej chwili przypomniały jej się słowa jej ekscentrycznego mistrza, nieżyjącego już Ruldana Przebiegłego:

- Tylko nieudany mag ciężką pracę wykonuje własnymi rękoma  - szepnęła do siebie i poczęła kreślić list.
***

Do wszystkich zainteresowanych,

pozwólcie mi pozdrowić Was z Akademii Moonglow. Udało mi się ustalić, że przed nami kolejne Ignisnoctis, czas wielce umagiczniony, przez niektórych zwany Palinocką. Nadejdzie w tym roku – 1124, w miesiącu Wschodzącej Gwiazdy. Niektórzy z was, zapewne pamiętają poprzedni, wtedy to wielu odpowiedziało na moje wezwanie. Dlatego i teraz postanowiłam napisać z prośbą o przysługę.

Podczas Ignisnoctis w Krainach można będzie odnaleźć niezwykłe rośliny – magiczne paprocie. Przy odrobinie szczęścia, może uda się komuś napotkać taką, która zakwitła. Nie wahajcie się wtedy, ostrożnie zerwijcie kwiat i jeśli łaska, prześlijcie go do mnie z opisem miejsca i okoliczności w jakich go znaleźliście.

Magiczne paprocie rosną najczęściej w lasach i puszczach, ale nie jest to regułą. W przeszłości widziano takowe nawet w jaskiniach i grotach. Wybierają miejsca zacienione, a poznacie je po złoto-zielonym kolorze liści. Ich kwiaty, których poszukuję, mają płatki koloru płomieni  - nie martwcie się tym, gdyż mimo, że barwa jest niezwykła, kwiaty nie czynią żadnej krzywdy. Nie dajcie się zwieść magii kwiatów, czasami wydają się uciekać przed dłońmi, które chcą je zerwać. Uchylają się i mamią swoim blaskiem, jednak wystarczy znaleźć odpowiedni kąt, pod którym ułamie się łodygę aby przechytrzyć roślinę.

Oczywiście pomoc waszą wynagrodzę podarkiem godnym samego kwiatu.
Powodzenia w poszukiwaniach!

Z wyrazami szacunku,

*list podpisany jest ozdobnym, zamaszystym pismem i opatrzony pieczęcią Akademii Moonglow*

Alicia Keenington – I Mag Wyższego Kręgu, Pion Magii Żywiołów.

***

Zapraszamy do poszukiwania kwiatów magicznych paproci, które zakwitną w Krainach i będzie je można odszukać do środy do 24:00 (największa szansa w poniedziałek, najmniejsza w środę). Magiczne paprocie, to przewrotne rośliny i pojawiają się o różnym czasie w różnych miejscach - więc jeśli dziś ich w danym miejscu nie znajdziecie, to nie znaczy, że jutro tam nie wyrosną albo, nie zakwitną. Po zerwaniu kwiatu należy go przesłać w paczce (do czwartku 24.06 do 20:00) do Alicii Keenington i koniecznie dołączyć krótki, klimatyczny opis tego, gdzie i/lub jak się je odnalazło. Pamiętajcie także, że kwiaty paproci są bardzo nietrwałe – nierozsądnie byłoby je zachowywać dla siebie, gdyż po Ignisnoctis na pewno zgubią płatki i rozsypią się w pył. Wystarczy wysłać jeden kwiat – ale można więcej. Być może wdzięczność Alicii będzie wówczas znaczniejsza. Tylko jedna z waszych postaci może wziąć udział w poszukiwaniach. Można prowadzić poszukiwania drużynowo (w liście trzeba wtedy zaznaczyć skład drużyny).Gdyby pojawiły się problemy z zerwaniem kwiatu – zróbcie screena i prześlijcie go na uoclone@gmail.com albo na discordzie do bruxy – jeżeli kilka osób wyśle maila z ta sama lokacją, będzie się liczyła godzina przesłania wiadomości (nie zapomnijcie mimo to wysłać listu do Alicii). Jednak pamiętajcie, że kwiaty są sprytne i czasami, żeby je zerwać, wystarczy po prostu podejść do nich z właściwej strony ;).

Edit: Po odnalezieniu kwiatów starajcie się miarę możliwości nie przekładać ich z miejsca na miejsce. Gdyby się jednak gdzieś zablokowały (np. w skrzyni) - dajcie znać, pomożemy je wyjąć. To wszystko przez ten magiczny pyłek - strasznie jest lepki. ;]

Powodzenia!


V Wyścig Minocyjski - Zwycięzcy. # 11.06.2021, 17:39

Słuchajcie! Słuchajcie! V Wyścig Minocyjski za nami! Niechaj wszyscy z ust do ust powtarzają, że Najszybszym w Krainach jest mości Gothard de Braux, który jakby na koniu skrzydlatym gnał i wszystkich przegnał! Srebrne podkowy zdobył imć Osta Toror’Kelvar, którego wichry nieść musiały, bo to niepodobna być aż tak szybkim! Na trzecim zaszczytnym miejscu stanął mości Dillon, któren to świętować począł bardzo szybko – widać od razu, że pośpiech mu nieobcy!

Niechaj imiona wszystkich ścigających się zapamiętane będą, bo po traktach oblodzonych i lasach śniegiem zasypanych gnać – to niezła sztuka!

W V Wyścigu Minocyjskim udział wzięli:

Gothard de Braux

Osta Toror’Kelvar

Dillon

Łucznik

Delaya

Marger Van R'ea

Fumi

Micalo

Dareg Stonson

 

Tym, którym nie udało się stanąć na starcie, przyjdzie czekać na VI Wyścig Minocyjski! Obyś nie pozostał w tyle!